gdzie wszystko cytrynowy ma smak, ciągle trzeba dosładzać rzeczywistość.
Hic Habitat Felicitas ( tu mieszka szczęście )
nea do tego, w nocy jest jakos tak przytulnie;) szczegolnie jak zima idzie... bo wy tam macie wszystko do gory nogami;))) ja nawet tworzyc nie moge, bo mi sie mozg lasuje w ciagu dnia:/
nom, w sobote biegalama w plaszczu i szalkiu a dzisiaj w pysk jezyka lato nam sie zaczelo tu szwedac.
Sowa po porostu jesteś, a nie kanarek :*
oj mi też nocne życie dobrze wychodzi za to poranki są masakrą jak trzeba wstać:-)
Czy to wodne plażowe papugi szukające bursztynu?Ja też lubię nocne życie. Dni są zbyt serio.
A ja musze lubić dzien, niestety, więc lubię, hęęęęęęęęę...j
nea do tego, w nocy jest jakos tak przytulnie;) szczegolnie jak zima idzie... bo wy tam macie wszystko do gory nogami;)))
ReplyDeleteja nawet tworzyc nie moge, bo mi sie mozg lasuje w ciagu dnia:/
nom, w sobote biegalama w plaszczu i szalkiu a dzisiaj w pysk jezyka lato nam sie zaczelo tu szwedac.
ReplyDeleteSowa po porostu jesteś, a nie kanarek :*
ReplyDeleteoj mi też nocne życie dobrze wychodzi za to poranki są masakrą jak trzeba wstać:-)
ReplyDeleteCzy to wodne plażowe papugi szukające bursztynu?
ReplyDeleteJa też lubię nocne życie. Dni są zbyt serio.
A ja musze lubić dzien, niestety, więc lubię, hęęęęęęęęę...
ReplyDeletej