Hic Habitat Felicitas ( tu mieszka szczęście )

Sunday, 18 December 2011

i wszystko minie minie minie

zrzucłam skrzydła na ziemię
rozpusciłam włosy
nie jestem nic winna
a żyje na kredyt
gryze selera
pije vinjak płukam nim strach na jutro
kurczakiem karmię kota
nadciąga upał czuję go już na języku
zaczyna uwierać
slimaki roznoszą pasożyty
maniakalnie szoruje każdy liść sałaty
do krwi
pakujemy pudła układamy w kwadraty
sześcienne walizki
jest bilet nie ma destynacji
gniotą mnie suche pędzle
głuche odcienie bieli
duszą
martwe jak to tutejsze powietrze
czas na upragnioną ucieczkę.

8 comments:

  1. No powiem tak, zupełna odmiana
    j

    ReplyDelete
  2. jeszcze skrzydła Ci urosną a włosy Twoje zapłoną zielenią:)

    ReplyDelete
  3. skrzydła nie koniecznie muszą odrosnąć,ale werwa do życia wręcz zalecana.Kangurzyco kochana oby tylko to złe minęło,a dobro pozostało

    ReplyDelete
  4. i...
    mnie zabroniła to pisać, a tu proszę!
    mam się martwić?

    ReplyDelete
  5. Podnieś skrzydła !

    Piękne ! :)

    ReplyDelete